Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Glen Charles Cook
Autor Wiadomość
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18243
Wysłany: 2012-08-23, 10:56   

Tixon napisał/a:
Rebis szykuje nową edycję cyklu „Imperium Grozy” : Okrutny wiatr
Cytat:
Nowa edycja cyklu „Imperium Grozy” będzie się składała z czterech tomów. Czwarty tom będzie zawierał całkowicie nowy materiał: najnowszą powieść („A Path to a Coldness of Heart”) oraz dziesięć opowiadań.

Obrazek

Wstępnie jestem zainteresowany.

Nie czytałem tego cyklu. Warto?
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-08-23, 11:04   

Słyszałem różne opinie, zarówno te dobre, jak i te złe. Jestem jednak gotów zaryzykować.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4286
Wysłany: 2012-08-23, 14:57   

Czytałam tom pierwszy. Faktycznie, groza człowieka ogarnia.
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
carlos 

Posty: 6
Wysłany: 2012-08-23, 17:00   

A ja się z powyższym nie zgadzam. Cook to Cook, specyficzny styl. Czarna Kompania, w wydaniu Rebisu, była pierwszym jego cyklem, który wpadł mi w ręce. Wnioski? Raz lepiej , raz gorzej - nieszczęsny "srebrny grot"- ale ogólnie pozytywnie.
"Imperium Grozy" jest o tyle fajniejsze (fajniejsze nie znaczy tu lepsze), że bardziej osadzone w konkretnej przestrzeni, nie tak jak w przypadku Kompanii, gdzie akcja wciąż ciągnie ku południu. Dzięki temu udało mi się do tego świata znacznie bardziej przywiązać.
Cook jak zwykle nie próbuje moralizować, wybielać głównych bohaterów, czy nawet wskazywać tych, którzy mają rację. Są ci, są tamci, my bardziej lubimy tych, niż tamtych, co wcale nie znaczy, że ci "nasi" są w jakiś sposób lepsi. Ten cykl jest po prostu o nich, tylko dlatego są "nasi".
Dzięki Rebisowi dostanę teraz piękne wydanie książek, które znam z biblioteki, do tego z ostatnią napisaną częścią i dodatkowym zbiorem opowiadań.
Dla fanów Cook'a to będzie coś pozytywnego. Żaden tam niewyobrażalnie wysoki poziom, po prostu dobra rzecz.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3652
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2012-08-23, 17:07   

Zamierzam kupić całe to nowe wydanie, to jak za jakieś 100 miesięcy przeczytam (biorąc pod uwagę kolejkę) to mogę ci Romulusie powiedzieć czy warto :mrgreen:
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-08-23, 17:16   

Dlatego stos jest wydajniejszy --_-
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18243
Wysłany: 2012-08-23, 17:25   

Nie ma to jak liczyć na pomoc uzyszkodników --_-
To z innej beczki: z czym ten cykl mozna porównać. Unikajmy porównań z "Czarną Kompanią" bo czytałem ją wieki temu i ledwie już kojarzę (co znaczy, że nie powaliła, ale i nie odstręczyła).
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4286
Wysłany: 2012-08-23, 19:11   

Ja "Zapada cień wszystkich nocy" czytałam kilka lat temu i mam drobny problem z przypomnieniem sobie, o czym to, do licha, było. Pamiętam drętwy styl i jakieś mętne filozofowanie. Pamiętam wdzięczne imię głównego bohatera - Varthlokkur - i mgliście przypominam sobie, że szarpały nim jakieś konflikty moralne, nadchodziło jakieś Bardzo Zue Zuo i ogólnie było nudno, niezabawnie i mało odkrywczo.

Ale jest to mój najmojszy punkt widzenia. Jak widzisz, inni bawili się lepiej.

EDYTA

A nowa okładka jest brzydka, stara była fajniejsza.
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
carlos 

Posty: 6
Wysłany: 2012-08-23, 20:13   

Romulus napisał/a:
To z innej beczki: z czym ten cykl mozna porównać. Unikajmy porównań z "Czarną Kompanią" bo czytałem ją wieki temu i ledwie już kojarzę (co znaczy, że nie powaliła, ale i nie odstręczyła).
Ehmm, yyyy, zaraz, zaraz...można to porównać do...eee, no nie wiem. Mi najbardziej teraz kojarzy się z Księgą Całości Kresa, ale tak naprawdę nie mam pojęcia dlaczego. Może mam jakąś dysfunkcję mózgu, bo teraz sobie myślę, że równie trudno byłoby mi znaleźć porównanie do książek i stylu Zelaznego czy G. Wolfa. Tak, tak, wiem, niezwykle pomogłem. :)
Ale skoro nie podeszła CK, to osobiście nie wydawałbym teraz kasy na to, bo po co? Myślę, że są lepsze/inne pozycje godne uwagi. Ja lubię się Cook'iem restartować po czymś cięższym/głębszym/ambitniejszym.

Sabetha napisał/a:
Pamiętam wdzięczne imię głównego bohatera - Varthlokkur - i mgliście przypominam sobie, że szarpały nim jakieś konflikty moralne, nadchodziło jakieś Bardzo Zue Zuo i ogólnie było nudno, niezabawnie i mało odkrywczo.
Tak naprawdę to patrząc na całość, trudno nazwać Varthlokkura głównym bohaterem, jest, i owszem, jedną z głównych postaci całej opowieści, ale wcale nie tą najważniejszą. Tak w ogóle to teraz uznaję pierwszą część za coś w stylu przydługawego prologu, później - w przeciwieństwie do Czarnej Kompanii - było już tylko lepiej i lepiej. Oczywiście, bo to przecież Cook, to wielkie Zuo blednie przy ogromie Wielkiego ZUA, które nadchodzi później, następnie zaś...tak, tak. Odkrywczości w tym szukać nie należy, Cook to rzemieślnik, który rzeźbi po swojemu. Historia bez morału, bo jaki morał w tym, że nie ma w ludziach prawdziwej bieli i czerni, a tylko odcienie szarości?

Sabetha napisał/a:
A nowa okładka jest brzydka, stara była fajniejsza.
O gustach się nie dyskutuje, ale po tym, co zaserwował mi Amber w nowej odsłonie Kronik Amberu muszę stanowczo zaoponować. Diuna i Dick to to nie jest, ale pasuje i do "CK" jak i "Delegatur Nocy" więc nie jest na pewno źle.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Benson 

Posty: 13
Wysłany: 2012-08-23, 20:18   

Czy będzie wydane wszystko?

Wg Wiki cykl wygląda tak:

Main Sequence
- A Shadow of All Night Falling (1979)
- October's Baby (1980)
- All Darkness Met (1980)

Prequels
- The Fire in His Hands (1984)
- With Mercy Toward None (1985)

Sequels
- Reap the East Wind (1987)
- An Ill Fate Marshalling (1988)
- A Path to Coldness of Heart (2012)
Replaces The Wrath of Kings, whose manuscript was stolen, and also encompasses plot from 3 more titles Cook had originally planned for the main sequence. Cook speaks extensively of this in the citation interview[3]

Omnibus volumes (reprinted by Night Shade Books):
- A Cruel Wind: A Chronicle of the Dread Empire, an omnibus of the three main sequence novels (2006)
- A Fortress in Shadow: A Chronicle of the Dread Empire, an omnibus of the two prequels (2007)
- An Empire Unacquainted with Defeat: A Chronicle of the Dread Empire, a collection of short fiction set in the Dread Empire (2008)

Short Stories

- "The Nights of Deadful Silence"—appeared in Fantastic (September 1973)
- "Ghost Stalk"—appeared in The Magazine of Fantasy & Science Fiction (May 1978)
- "Quiet Sea"—appeared in The Magazine of Fantasy & Science Fiction (December 1978)
- "Castle of Tears"—appeared in Whispers (October 1979)
- "Call for the Dead"—appeared in The Magazine of Fantasy & Science Fiction (July 1980)
- "Soldier of an Empire Unacquainted With Defeat"—appeared in The Berkley Showcase, Vol. 2 (August 1980)
- "Filed Teeth"—appeared in Dragons of Darkness (October 1981)
- "Severed Heads"—appeared in Sword and Sorceress 1 (May 1984)

Wg katedry 1 tom obejmie Main Sequence, 2 - Prequels. O 3 nic nie wiadomo (czyżby dwqa pierwsze sequele?), a 4 "będzie zawierał całkowicie nowy materiał: najnowszą powieść („A Path to a Coldness of Heart”) oraz dziesięć opowiadań. "
Dodając to wszystko do siebie, coś mi się nie zgadza...
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4286
Wysłany: 2012-08-23, 20:27   

carlos napisał/a:
Tak w ogóle to teraz uznaję pierwszą część za coś w stylu przydługawego prologu, później - w przeciwieństwie do Czarnej Kompanii - było już tylko lepiej i lepiej.


To by nieco tłumaczyło rozbieżność opinii - ja po tym prologu dałam sobie spokój. Może niesłusznie. Ale chyba raczej już tego nie sprawdzę.

carlos napisał/a:
O gustach się nie dyskutuje, ale po tym, co zaserwował mi Amber w nowej odsłonie Kronik Amberu muszę stanowczo zaoponować.


Nie podobał Ci się ów przepiękny biały jednorożec? :mrgreen:
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-08-23, 20:55   

Sabetha napisał/a:
Ale chyba raczej już tego nie sprawdzę.

Chyba, że ktoś, kiedyś, Ci to podeśle jako lekturę dodatkową ;)
BTW Czytaj CK dalej ;)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2012-08-24, 13:57   

Jak najbardziej spróbuję... mam cholera szczęście do tych wznowień ;) Co do Czarnej kompanii. Cykl calkiem fajny, ale nie wiem czemu dużo bardziej podobały mi się "Delegatury nocy". Jeśli chodzi o członków kompanii... szkoda mi Zalewacza, który jako odkupienie grzechów poświęcil życie dla sprawy.
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
carlos 

Posty: 6
Wysłany: 2012-08-24, 19:19   

MarcinusRomanus napisał/a:
Cykl calkiem fajny, ale nie wiem czemu dużo bardziej podobały mi się "Delegatury nocy".
O, kogoś takiego poszukiwałem! Łaskawco, pomocy! Moje kaprawe oczy nigdy nie miały kontaktu z tym cyklem, nad czym szczerze ubolewam. Miałem na najbliższy okres inne cele do wydawania pieniędzy - trochę Stephensona, "Blizna" Mievilla, "Rubieże" Forda, cała Księga Długiego Słońca, drugi zbiorczy box z Mroczną Wieżą itd. - ale skoro mogę mieć cały cykl od kiwnięcia palcem, to czemu nie? Moja pierwsza, największa, prośba jest taka: Ile jest tam Cook'a w Cook'u? Druga, wbrew pozorom mniejsza, jest taka: skoro bardziej podobała Ci się niż CK, to z jakich powodów, jeśli wolno spytać? Co prawda zwrot "nie wiem czemu" jest dość jasny, ale może jednak któryś z tych powodów zdołasz ubrać w słowa.

Sabetha napisał/a:
Nie podobał Ci się ów przepiękny biały jednorożec?
Lepszy ten biały jednorożec niż ten różowy, który zagościł gdzieś w temacie Zelaznego. Ten drugi odcisnął mi się na siatkówce i męczy, gdy tylko zamykam oczy. Pierwszego nie widuję, książki stoją tak, że mogę przynajmniej udawać iż o nim nie pamiętam.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-01-28, 00:09   

Słodki Srebrny Blues
Ciężko mi coś dobrego o książce powiedzieć. Spodziewałem się nie wiadomo czego, a tu nie ma szału - Garrett wystaje tylko odrobinę ponad poziom, czerpiąc trochę z Konowała - głównie mieszankę cynizmu i romantyzmu, reszta natomiast jest całkiem przeciętna. Chociaż świat robi dobre wrażenie (jak na typowe fantasy pełne różnych istot) i jest szansa, że w kolejnych tomach pokaże pazur. Z kolei fabuła ma problemy z atrakcyjnością - nie czuć tego dreszczu rozwiązywania łamigłówki, chyba dlatego, że całość sprowadza się do listy ludzi, którzy nie chcą pomóc i którym od czasu do czasu trzeba spuścić łomot. No cóż, może w kolejnych tomach.
Podsumowując - po tym autorze spodziewałem się czegoś więcej, niż prostej przygodówki.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1901
Wysłany: 2013-01-29, 14:20   

Napaliłam się strasznie na ten cykl, bo miał ładne tytuły, ale przeczytałam chyba trzy tomy i wyhamowałam. No średnio jest, średnio :(
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-16, 22:31   

Przeczytałam 'Okrutny wiatr' i przypuszczam, że nieprędko (jeśli w ogóle kiedykolwiek) sięgnę po kolejne książki Cooka. Przerośnięty płód latający w magicznej bańce jako tajna broń masowego rażenia? Serio? -_-
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
GilGalad 
Szperacz


Posty: 394
Wysłany: 2013-03-16, 23:04   

Imperium Grozy trochę słabiej wypada na tle Czarnej Kompanii, która jest jednym z najlepszych powstałych cykli. :->
_________________
Ł napisał/a:
Fantastyka jest dziwką Stephesona, a nie Stepheson dziwką fantastyki.


James Joyce napisał/a:
Jest to wiek utrudzonego kurewstwa, po omacku szukającego swego boga.
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-16, 23:13   

Ano wszyscy tak mówią. Ale czy ja wiem, czy Cook się aż tak wiele nauczył przez te 5 lat dzielące wydanie 'Zapada cień wszystkich nocy' i początek cyklu o Czarnej Kompanii...? Intuicja mi mówi, że to po prostu pisarz nie dla mnie.
Zresztą mam ostatnio opory przed ładowaniem się w długaśne cykle fantasy...

Edit po kilku sekundach zastanowienia:
Taa, i właśnie dlatego czytam aktualnie Wegnera :P
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
GilGalad 
Szperacz


Posty: 394
Wysłany: 2013-03-16, 23:38   

Cytat:
Taa, i właśnie dlatego czytam aktualnie Wegnera :P


Współczuję, po pierwszym tomie opowieści zrobiłem sobie przerwę i zająłem się czymś ciekawszym :-)
Jak dla mnie czytadła Cook'a te Wegnerowskie dosłownie miażdżą. ;)
Stylem, klimatem, no wszystkim... ;)
_________________
Ł napisał/a:
Fantastyka jest dziwką Stephesona, a nie Stepheson dziwką fantastyki.


James Joyce napisał/a:
Jest to wiek utrudzonego kurewstwa, po omacku szukającego swego boga.
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-16, 23:51   

Ja z kolei już teraz (po 130 stronach) widzę przewagę Wegnera nad Cookiem z 'Okrutnego wiatru' - sceny batalistyczne. 'Październikowe dziecko' składa się praktycznie wyłącznie z nich i mało nie umarłam nad tym z nudów. Ot, manewry plastikowych żołnierzyków, których losem nie sposób się przejąć. Frajdę może sprawić ewentualnie rozrysowywanie sobie tego na mapie taktycznej, jeśli ktoś lubi takie rozrywki. Z kolei militarne potyczki u Wegnera są po prostu ciekawe. Pewnie, nie brak tu tanich chwytów, ale dobrze się przy tym bawię, a to chyba w rozrywkowym czytadle najważniejsze. Cook, przynajmniej w tych trzech pierwszych tomach 'Kronik Imperium Grozy' które miałam wątpliwą przyjemność czytać, też nie starał się dostarczyć czytelnikowi niczego więcej poza rozrywką. I rzeczywiście, momentami bawiłam się przednio, głównie przy niezamierzonych śmiesznościach (patrz: wyżej wspomniany demoniczny płód w bańce) xD Reszta to trudne do przebrnięcia błocko nudy.
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-03-17, 00:17   

Nie wiem jak Imperium Grozy (bo ciągle czeka na półce), ale mało który cykl może się równać z Czarną Kompanią. Raz, bo nieoznaczona fabuła (czyli jako czytelnik musisz brać poprawkę na to, że co mówi narrator, niekoniecznie musi być prawdą), dwa, bo świetni bohaterowie.
A i dziwne pomysły też się trafią. Choćby latające wieloryby :)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-17, 00:20   

Dziwne pomysły są fajne, dopóki nie przekroczą granicy śmieszności :) I póki znajdują uzasadnienie. Może być równie dziwne. Byleby było. Jakiekolwiek o_O
Specjalnie na Czarną Kompanię polować nie będę, ale jeśli kiedyś wpadnie mi w ręce, być może zafunduję sobie drugie podejście.
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16959
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2013-03-17, 13:21   

Czarna Kompania to klasyk militarnej fantasy.
I IMO Wegner sporo się inspirował tym cyklem.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2013-03-17, 13:53   

Owszem, klasyka. Moorcock to też klasyka. I obu czytanie sprawia ból :D
_________________
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16959
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2013-03-17, 13:59   

Mi tam pierwszy tom się podobał, później było bardzo różnie.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
GilGalad 
Szperacz


Posty: 394
Wysłany: 2013-03-17, 14:13   

Shadowmage napisał/a:
I obu czytanie sprawia ból :D


Zapalony czytelnik musi mieć w sobie coś z masochisty.
_________________
Ł napisał/a:
Fantastyka jest dziwką Stephesona, a nie Stepheson dziwką fantastyki.


James Joyce napisał/a:
Jest to wiek utrudzonego kurewstwa, po omacku szukającego swego boga.
 
 
Sędzia

Posty: 109
Wysłany: 2013-03-17, 16:06   

Shadowmage napisał/a:
Owszem, klasyka. Moorcock to też klasyka. I obu czytanie sprawia ból :D


Nawet nie da się porównać Moorcocka do Cooka, to zupełnie inny sposób pisania. Cook pisze lepiej niż niejeden współczesny autor, Moorcock to niestety już tylko ciekawostka archeologiczna.
 
 
iselor 


Posty: 300
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-03-17, 21:52   

Jaki niby ból?! Na polu fantasy poza Zelaznym, Le Guin, Vance'em, Tolkienem, Martinem, Eriksonem ktoś Cooka prześciga/dorównuje mu? No chyba nie. Nawet książki Kaya nie wciągneł mnie tak jak Czarna Kompania. To jest najlepszy cykl fantasy ever obok Kronik Amberu i Ziemiomorza. Przynajmniej z tego co czytałem do tej pory.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12294
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2013-03-17, 22:17   

iselor napisał/a:
Jaki niby ból?! Na polu fantasy poza Zelaznym, Le Guin, Vance'em, Tolkienem, Martinem, Eriksonem ktoś Cooka prześciga/dorównuje mu?

Nawet książki Kaya nie wciągneł mnie tak jak Czarna Kompania. To jest najlepszy cykl fantasy ever obok Kronik Amberu i Ziemiomorza.


1. Prześcigają go bez problemu np. Donaldson, Brzezińska, Martin, Szostak, Sapkowski, Zelazny, Stover, Valente, Łukjanienko, Rothfuss... :-P

2. :lol:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fantasta.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,34 sekundy. Zapytań do SQL: 13